Ciężka praca pielęgniarek i lekarzy

Ciężka praca kojarzy się zazwyczaj z górnikami i osobami pracującymi na produkcji. Coraz częściej jednak okazuje się, że do najłatwiejszych nie należy też praca w szpitalu, szczególnie na działach z ciężkimi przypadkami czy geriatrią. Ciężko mają i lekarze, którzy muszą nieraz pracować po dwadzieścia godzin na dobę, ponieważ nie ma ich kto zastąpić, i pielęgniarki.

Te ostatnie wiele razy słyszały pod swoim adresem wyzwiska, były szarpane czy wręcz bite przez pacjentów, a ponadto musiały po nich sprzątać, przewijać, myć. Nie jest łatwo być pielęgniarką. Trzeba mieć anielską cierpliwość i ogromne doświadczenie. Wiele młodych dziewczyn po studiach medycznych rezygnuje z tego zawodu po pierwszym roku. Jest za ciężko. Nie wytrzymują presji, nawału pracy i stresu. Wszystko dlatego, że praca w szpitalu została niejako podkręcona przez brak rąk. Zbyt wielu lekarzy i pielęgniarek wyjechało za granicę, co sprawia, że nieraz na pielęgniarki spada część obowiązków lekarzy. Ratuje je tylko doświadczenie. Dzięki niemu praca w szpitalu jakoś idzie. Starsze pielęgniarki uczą młode i młodych lekarzy. Coś nie do pojęcia, ale niestety taka jest prawda. Jest to wynik tego, że ludzie mają coraz mniej materiału na studiach, coraz mniej też się uczą. Nie zdają lub nie chcą zdawać sobie sprawy z tego, jak odpowiedzialna jest praca w szpitalu.

W związku z tym można powiedzieć, że wszystko wywróciło się do góry nogami.

Starsze pielęgniarki, które powinny odejść na emeryturę, nie mogą tego zrobić, ponieważ dyrektor szpitala prosi je o zostanie. Bez nich wiele szpitali nie funkcjonowałoby jak trzeba. Młode niedoświadczone osoby albo zmieniają branżę, albo uczą się zbyt wolno. A lekarzy wciąż brakuje. Nieraz pielęgniarki muszą ich pilnować. Po kilkunasto godzinach na nogach, lekarze nie są w stanie racjonalnie myśleć. Taka jest właśnie praca w szpitalu, w którym pacjentów przybywa, a personelu ubywa.

Ciężkie warunki są także przyczyną wiecznych cięć budżetowych, które negatywnie odbijają się na pracy całego szpitala.

Przez mniejsze dotacje na leki i badania, pacjenci nieraz zajmują łóżka znaczenie dłużej niż powinni. Ponadto ciężko jest im wytłumaczyć, dlaczego na oddziale liczącym czterdzieści łóżek jest tylko jedna pielęgniarka. Ale taka właśnie jest praca w szpitalu. Pielęgniarki znajdują się między młotem a kowadłem. Między zmęczonymi lekarzami, a wściekłymi pacjentami. Między swoimi rodzinami, a wściekłym dyrektorem szpitala, który znów popada w milionowe zadłużenia. Stąd wiele pielęgniarek uczula młode osoby na praktykach, że praca w szpitalu wymaga stalowych nerwów. Trzeba przyzwyczaić się do zachowania pacjentów, lekarzy, dyrektora i wiecznego braku pieniędzy i rąk do pracy. W związku z tym wiele młodych osób sobie nie radzi. Odchodzą ze szpitali po roku, dwóch. Część kontynuuje pracę w prywatnych klinikach, część rezygnuje z jego wykonywania. Stres obecny w pracy jest zbyt duży. Presja pacjentów niejedną pielęgniarkę doprowadziła do łez. Właśnie dlatego brakuje pielęgniarek.

Pływanie w morzu – czyli to co każdy lubi najbardziej

Pływać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej. Pływanie jest dyscypliną sportu, które nie tylko ujędrni nasze ciało i poprawi krzepę, ale także wpłynie na stan naszego serca. Jak się okazuje jedną z przyjemniejszych form tego zajęcia jest pływanie w morzu, szczególnie takim, które ma tak duże zasolenie, że samo unosi nas na powierzchni. Nie musimy nic kompletnie robić, żeby się nie utopić. Takim zbiornikiem wodnym jest Morze Martwe.

Pływanie jest sportem, z którego nie musimy uprawiać tylko latem i rezygnować z niego zimą. Jest to sport całoroczny. Jeśli skończy się lato i pływanie w morzu nie wchodzi w grę (chyba, że jesteśmy morsami), zawsze zostaje nam basen, gdzie mamy podgrzewaną, acz chlorowaną wodę, a gdzie możemy pływać przez cały okrągły rok.

Pływanie, szczególnie pływanie w morzu, zmusza do pracy wszystkie mięśnie naszego ciała, nie robiąc przy tym krzywdy stawom i kręgosłupowi. Pływanie w morzu jest wspaniałym przyjacielem naszych mięśni, ponieważ idealnie je wzmacnia, a także poprawia postawę pływaka. Podobnie jak kąpiel w wannie (choć ta forma jest dla leniwych) kąpiel w basenie, czy też pływanie w morzu doskonale odpręża nasze ciało po wyniszczającym psychicznie i fizycznie dniu w pracy. Dlatego tak często zaleca się, jeżeli nie mieszkamy nad morzem, wizytę na basenie, który dostępny jest obecnie praktycznie w każdym mieście.

Jeśli chcemy osiągnąć jakieś wyniki, a nie tylko beztrosko bawić się w basenie czy postawić na pływanie w morzu, musimy po pierwsze mierzyć sobie puls. Pomoże to nam w dostosowaniu treningu do naszej kondycji. Bowiem jeśli nie mierzymy pulsu możemy się przetrenować – możemy dostać zadyszki, a nawet mieć trudności z oddychaniem. Oddech jest bardzo ważny podczas pływania w morzu, gdzie fale mogą nam utrudniać poruszanie się i łapanie oddechu.

Osoby, które nie są nadmierne otyłe mogą poprosić o trening indywidualny, co pozwoli im na dostosowanie tempa pływania do ich możliwości. Jeśli osoba chcąca zrzucić kilka kilogramów (czyli ta z dużą nadwagą) za pomocą baseny, najlepszym dla niej rozwiązaniem będą jednak zajęcia grupowe, ponieważ wiadomo, że osoba z otyłością nie będzie w stanie samodzielnie przepłynąć kilku długości basenu, natomiast zabawy typu Aqua aerobic (aerobik wodny) nie są tak bardzo męczące, a przynoszą duże efekty w odchudzaniu.

Pływanie w morzu jest doskonałą formą rekreacji. Powinni na ni a postawić nie tylko dorośli, ale przede wszystkim dzieci. Okazuje się bowiem, że w dzisiejszych czasach coraz częściej widzi się dzieci otyłe, które nie mają w ogóle ruchu. Pływanie pozwoli im nie tylko na wyrobienie kondycji, ale również na zapobiegnięcie otyłości czy późniejszym problemom z kręgosłupem. Pamiętajmy, pływanie jest bardzo dobre dla naszego organizmu, dlatego, jeżeli ktoś jeszcze się nie nauczył tego robić, to najwyższa pora, żeby udać się do instruktora i poprosić go o kilka lekcji pływania, w tym momencie niekoniecznie w morzu. Tutaj bardziej sprawdzi się basen, na którym nie ma fal i który jest bezpieczny, ponieważ zawsze na nim jest ratownik, który może nam pomóc.

PGA Tour to najlepsze turnieje golfowe

Każda dyscyplina sportowa ma rozgrywki, które zrzeszają najlepsze drużyny i najlepszych zawodników. Piłka nożna ma swoją Ligę Mistrzów, która wyłania ekipy o największym futbolowym potencjale na Starym Kontynencie. Tak jednak naprawdę drużyna, która wygra Ligę Mistrzów jest też zespołem najlepszym na świecie, o czym warto pamiętać, ponieważ w innych zakątkach globu mało kto może się jej przeciwstawić.W golfie też mamy taką Ligę Mistrzów. Są to rozgrywki PGA Tour.

Czym się one charakteryzują?

Przede wszystkim warto wspomnieć o wielkich pieniądzach. Golf to sport, który generuje bardzo duże zyski, a w wielu krajach jest bardzo popularny. Teoretycznie może się wydawać, że w tej dyscyplinie nie ma zbyt wielu ciekawych rzeczy do oglądania. Tak jednak nie jest, a milionowe widownie w wielu krajach sprawiają, że PGA Tour ma duże zyski, przez co gra w zawodach z tego cyklu toczy się naprawdę o wielką stawkę. Rzecz jasna w tych zawodach występują najlepsi golfiści, którzy marzą o tym, aby je wygrywać. Chodzi im nie tylko o gotówkę, ale o sławę i uznanie, którym triumfatorom imprez z cyklu PGA Tour z pewnością nie brakuje.

Warto wiedzieć, że sezon tych rozgrywek trwa dokładnie około jednego roku.

Trzeba podkreślić, że w 2014 roku zawody z cyklu PGA Tour rozpoczęły się 9 października, a zakończyły 11 października tego roku. Impreza składała się z łącznie 47 oficjalnych turniejów pieniężnych. Trzeba też napisać, że rozgrywki PGA Tour odbywają się na całym świecie. W końcu mają one swoje miejsce nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Poza tym są one też zlokalizowane w innych zakątkach świata. W zakończonym niedawno sezonie najlepsi golfiści grali też w Chinach, Meksyku, Portoryko czy Szkocji. Nie zabrakło imprez z cyklu PGA Tour też w Korei Południowej czy Gruzji. Zawodnikami, którzy w poprzednim sezonie okazali się najlepsi okazali się tacy golfiści jak Jordan Spieth, Jason Day, Bubba Watson, Rickie Fowler, Dustin Johnson, Justin Rose, Rory McIlroy, Zach Johnson, Henrik Stenson czy Jimmy Walker. Ci golfiści zarobili łącznie na polach ponad …. 56 milionów dolarów. Jest to na pewno kwota, która robi wrażenie. Natomiast najwięcej tytułów w historii tych zawodów ma na swoim koncie nieżyjący już od 13 lat Amerykanin Sam Snead (1912-2002). Ten zawodnik triumfował w zawodach z tego cyklu aż 82 razy! Do dzisiaj jego kapitalny wyczyn nie został przez nikogo pobity.

Wspomnieliśmy już, że rozgrywki PGA Tour są oglądane przez wielomilionowe widownie na całym świecie – nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Wpływ na to ma nie tylko fakt, że w tych zawodach uczestniczą najlepsi golfiści, którzy prezentują bardzo wysokie umiejętności. W końcu zawody z tego cyklu są transmitowane przez wielkie telewizje. Partnerami PGA Tour są bowiem choćby CBS Sports czy NBC Sports/Gol Channel. Tę dyscyplinę śledzi z zapartym tchem także mnóstwo Brytyjczyków. W związku z tym nie może dziwić, że rozgrywki z tego cyklu transmitowane są także przez Sky Sports. Na pewno włodarze stacji są zadowoleni, kiedy widzą słupki oglądalności, ponieważ golf w najlepszym wydaniu ma rzeszę swoich fanów.

Jak my płacimy

Rynek usług i towarów, jakie można zakupić poprzez internet stale rośnie. Podobnie jak liczba różnego rodzaju transakcji online. A ponieważ kupujemy i sprzedajemy online, to musimy też jakoś za to płacić. Płacić możemy również poprzez sieć – czyli online. I tak coraz częściej robimy.

Jakiego rodzaju płatności w Polsce możemy zaobserwować.

Często stosowanym systemem płatniczym w naszym kraju są system pay-by-link. Są to przelewy internetowe oferowane przez poszczególne banki. Umożliwiają one dokonywanie transakcji on-line. Wygodne, ergonomiczne i proste. Pewnym przykładem mogą tu być Przelew24, mTransfer lub Płaca z Inteligo. Takie płatności w Polsce są popularne. Ale nie są to jedyne, jakie można spotkać w naszym kraju.

Jakie są jeszcze płatności w Polsce. Warto tu wspomnieć o popularnym PayPal. Nie jest to system płatności znany tylko w Polsce. Jego niewątpliwą zaletą jest to, że za jego pomocą można handlować z całym światem. Możemy zamówić usługę lub towar w jakiejś zagranicznej firmie i zapłacić za nią przelewem.

Inne formy płatności w Polsce to Premium-SMS, PAY U, cCard, płatności gotówkowe realizowane poprzez sieci sklepów itd. Jak więc widzimy jest ich sporo. Tak więc możemy za usługi płacić na różne sposoby. I to czasami nie ruszając się z domu. Zwłaszcza, że coraz więcej firm i usług oferuje takie możliwości. A to udogodnienie w prowadzeniu interesów. A zwiększająca się liczba usług płatności w sieci powoduje, że rośnie konkurencja. A to z korzyścią dla użytkowników – poprawia się jakość usług i maleją koszta.

Jaka jest przyszłość internetowych płatności w Polsce?

Zdaniem ekspertów ten rynek będzie się w Polsce rozwijał. A to dobrze. Z kilku powodów. Przede wszystkim we współczesnym świecie te formy płatności są coraz popularniejsze. Wiele firm z nich korzysta. Jest to metoda wygodna, pozwala zaoszczędzić czas i szybka. A poza tym – czas to pieniądz. Skupiamy się na interesach, a nie jak dotrzeć do naszego banku i dopiero dokonać płatności. Wprawdzie nie wszyscy jeszcze ufają tego rodzaju płatnością. Ale to się będzie zmieniać z czasem. Faktem jest, że liczba firm korzystających z tego rodzaju płatności w Polsce stale rośnie. A więc mimo pewnych obaw niektórych osób tego rodzaju płatności będą się rozwijać.

Rozwojowi tego rodzaju płatności w Polsce może sprzyjać wiele czynników. Jednym z nich może być jest e-administracja. Wprowadzenie, ale rzeczywiste, czegoś na wzór e-państwa spowoduje, że coraz więcej spraw będzie załatwianych drogą elektroniczną. Tutaj warto wspomnieć o pay-by-net wspieranym przez Krajową Izbę Rozliczeniową. Kolejną jaskółką jest tutaj e-sąd w Lublinie, który jest obsługiwane przez spółkę eCard.

Wraz z rozwojem internetu coraz więcej firm przeniosło swoją działalność do świata wirtualnego. Choć w tym momencie świat ten przenika świat realny. Coraz częściej płacimy za usługi w sieci. Różnego rodzaju. Tłumaczenia, zakup jakiegoś towaru, porada, dostęp do określonych treści gazety, książek itp. Tak więc pomimo niektórych obaw płatności online będą w Polsce się rozwijać.

II wojna światowa w Europie

Wojna pomiędzy państwami alianckimi a państwami faszystowskimi była globalnym konfliktem, który rozegrał się nie tylko w Europie, ale także na innych kontynentach. Działania wojenne prowadzono na lądzie, na morzu i w powietrzu. Ciężkie straty ponosiły nie tylko walczące ze sobą armią, ale również ludność cywilna.

II wojna światowa rozpoczęła się 1 września 1939. Tego dnia o godzinie 4.45 zostały oddane strzały z pancernika „Schlezwig-Holstein” w kierunku umocnień na Westerplatte. Już 3 września do wojny przystąpiła Francja i Wielka Brytania, ale państwa te ograniczyły się głównie do zrzucania propagandowych ulotek, słania not dyplomatycznych i ogłoszenia mobilizacji. Żadne z tych państw w pierwszych dniach wojny nie podjęło żadnych działań militarnych przeciwko armii Adolfa Hitlera. Trwająca niewiele ponad miesiąc obrona Polski została określona mianem kampanii wrześniowej. „Wojna błyskawiczna” (po niemiecku Blitzkrieg) zakończyła się zwycięstwem hitlerowskich Niemiec nie tylko z powodu przewagi militarnej Niemiec, ale także powodu tajnego porozumienia pomiędzy Rosją a Niemcami. Porozumienie to funkcjonuje w powszechnej świadomości, jako pakt Ribbentrop-Mołotow. Na mocy tego porozumienia 17 września wschodnie granice Polski przekroczyła Armia Czerwona. Gdyby nie porozumienie zawarte pomiędzy Rosją Radziecką a hitlerowskim Niemcami, II wojna światowa mogłaby mieć zupełnie inny przebieg.

Już w 1940 roku II wojna światowa wkroczyła w kolejną fazę.

Wojska niemieckie wkroczyły do Danii i zaatakowały Norwegię, następnie wkroczyły do Belgii, Holandii i Luksemburga. Kolejnym krokiem był atak na Francję. Francja skapitulowała przed niemieckimi wojskami bardzo szybko, po dwóch tygodniach walk. II wojna światowa wkroczyła w kolejną fazę. Po stronie hitlerowskich Niemiecki opowiedział się Benito Mussolini, a w lipcu 1940 roku Hitler podjął decyzję o ataku na Wielką Brytanię. Rozpoczęła się operacja Lew Morski, która ku zaskoczeniu Hitlera zakończyła się klęską. Brytyjskie dywizjony lotnicze w walkach z niemiecką Luftwaffe wspierał między innymi polski Dywizjon 303.

II wojna światowa toczyła się nie tylko w Europie, ale także w Afryce Północnej. W 1941 roku do wojny przystąpiły Stany Zjednoczone. Ich decyzję o przystąpieniu do działań wojennych przyspieszył japoński atak na Pearl Harbor. Tym samym wojna toczyła się już na trzech kontynentach.

Odnosząca sukcesy armia hitlerowska pierwsze klęski zaczęła odnosić w 1942 roku.

Największą klęską okazało się oblężenie Stalingradu, które stało się dla hitlerowskich Niemiec początkiem końca. II wojna światowa w Europie zakończyła się podpisaniem 8 maja 1945 kapitulacji Niemiec. Akt bezwarunkowej kapitulacji Niemiec został podpisany nocą z 8 na 9 maja 1945 roku. Jednym z sygnatariuszy był generał Gieorgij Żukow. Najbardziej krwawa z dotychczasowych wojen w dziejach ludzkości zakończyła się ostatecznie po podpisaniu aktu kapitulacji przez Japonię w dniu 2 września 1945 roku. W II wojnie światowej wzięło udział 61 państw, zginęło 50 milionów ludzi.

Kiedy towar się nie sprawdza

Zdarza się, że zakupiony przez nas towar nie spełnia naszych oczekiwań. Z różnych powodów. Spodziewaliśmy się innych właściwości, daliśmy się nabrać reklamie, nie przeczytaliśmy czegoś uważnie. Pytanie – co mamy wtedy robić.

Czy możliwy jest zwyczajny zwrot towaru?

Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem sprzedawca nie ma obowiązku przyjmowania z powrotem towaru, który nie jest wadliwy. Cóż więc robić. Sprawa wygląda inaczej, kiedy zakupiony towar jest wadliwy. Wtedy sprzedawca ma obowiązek przyjąć zwracany towar, ale też pod pewnymi warunkami. Warunkami w ramach reklamacji złożonej na zasadach rękojmi. A co to znaczy towar wadliwy. Ściślej chodzi tu o towar niezgodny z umową. Chodzi tu o towar, który jest uszkodzony, inny niż ten, który zamawialiśmy itp. Poza tym wiele zależy od sklepów.

Jeśli chodzi o zwrot towaru jedne sklepy stwarzają trudności, a inne nie.

Niektórzy sprzedawcy zastrzegają i zostawiają kartkę w widocznym miejscu, że zwrot towaru możliwy jest w terminie 30 dni od dnia zakupu. Sprzedawca ma do tego prawo. Inaczej sprawa wygląda, kiedy towar został zakupiony poza lokalem należącym do przedsiębiorstwa. Mógł to być na przykład pokaz organizowany w szkole, hotelu, na rynku. Podobnie jeśli towar został zakupiony na odległość, czyli na przykład w sklepie internetowym. W takiej sytuacji kupujący ma prawo do odstąpienia od umowy w ciągu 14 dni. A zwrot towaru musi się odbyć w ciągu kolejnych 14 dni.

Czy więc zwrot towaru jest możliwy?

Niestety, ale tutaj jesteśmy zdani na łaskę i niełaskę sprzedającego. Oczywiście poza paroma wyjątkami opisanymi wyżej. Ale normalnie to sprzedawca decyduje czy nam towar zwróci czy nie. W tym miejscu należy zaznaczyć, że jeśli chcemy zwrócić towar to powinniśmy mieć ze sobą dowód zakupu – paragon lub coś innego.

Różne sklepy umożliwiają zwrot towaru, ale na przykład w określonym terminie. A ten już zależy od sklepu. Są takie sklepy, które umożliwiają zwrot towaru nawet po dwóch miesiącach. A są takie, które umożliwiają zwrot towaru tylko po dwóch tygodniach. Prawo pozwala sprzedawcom na takie praktyki. I tu niewiele możemy zrobić, jeśli cokolwiek możemy.

Pewnym rozwiązaniem jest zawczasu zorientować się jak wygląda kwestia zwrotów w określonym sklepie. Co innego jeśli znamy sklep od jakiegoś czasu. Wtedy możliwym będzie zorientowanie się i nawet dogadanie ze sprzedawcą. Wiele zależy jeszcze od tego czy jest to duży sklep sieciowy, czy też raczej mały osiedlowy. W sklepach sieciowych obowiązują pewne procedury. W małych, osiedlowych sklepach jest to raczej kwestia porozumienia się ze sprzedawcą. Zależy jakie mamy z nim relacje. Jeżeli mamy dobre relacje, a sprzedawca ma akurat dobry humor to nie ma problemu – przyjmie zwrot towaru. Jeśli nie – no cóż. Będziemy bardziej uważać na przyszłość.

Czasem można się wykłócać ze sprzedawcą, czasem można go wybłagać, negocjować z nim. Ale lepiej zawczasu zorientować się z czym mamy do czynienia. To najlepsze rozwiązanie, które pozwoli nam uniknąć wielu przykrości w przyszłości.

Zakładamy firmę u siebie

Coraz więcej osób w Polsce decyduje się na założenie własnej działalności gospodarczej. Jest to zjawisko wręcz pożądane. Ponieważ mamy od lat gospodarkę wolnorynkową wskazane jest, aby to obywatele brali los w swoje ręce. Prowadzenie firmy w Polsce to coś czego już podjęło się wiele osób. Założenie własnej działalności gospodarczej może być źródłem niemałej satysfakcji, ale wiąże się też z pewnym ryzykiem. A jakie wyzwania stoją przed kimś kto zdecyduje się na prowadzenie firmy w Polsce. Gdzie się musi rozliczać, rejestrować i czego może oczekiwać.

Polskie społeczeństwo generalnie jest kreatywne i przedsiębiorcze. A to plus.

Choć ktoś kto decyduje się na prowadzenie firmy w Polsce musi liczyć się z pewnymi rzeczami. Pewnym problemem są u nas przepisy. Ciągle się zmieniają i są generalnie mało czytelne. Dobrze mieć wśród znajomych kogoś, kto się orientuje w przepisach. I nie należy kierować się zasadą robiłem tak kilka lat temu i było dobrze. Jeśli decydujesz się na prowadzenie firmy w Polsce musisz zawsze przed założeniem nowej zapoznać się z przepisami. To nic, że prowadziłeś firmę kiedyś tam i było tak, jak robiłeś. Teraz będzie inaczej. Na pewno.

Na jakie jeszcze przeszkody może natrafić ktoś, kto decyduje się na prowadzenie firmy w Polsce. Należy tutaj wspomnieć o naszym systemie podatkowym. Wprawdzie jest on upraszczana. Ale jeszcze daleko mu do ideału. Skomplikowany i mało efektywne. To jego główne mankamenty i przeszkody. Niestety, jeśli chodzi o procedury podatkowe i stabilność prawa Polska zajmuje miejsce 113 na 189 krajów.

Kolejne utrudnienie to biurokracja.

Niestety, jest ona duża. Średnio licząc, aby założyć firmę trzeba w ciągu 30 dni zmierzyć się aż z czterema procedurami. A poza tym wymagany jest spory wkład własny. Niestety, nie najłatwiej w Polsce założyć firmę.

Ale dla osób, które decydują się na prowadzenie firmy w Polsce dobra wiadomość. Branża e-commerce sprawnie się rozwija. Liczba e-sklepów stale rośnie. Transakcje w necie osiągają wartości rzędu miliardów złotówek. A coraz więcej ludzi i firm decyduje się na dokonywanie transakcji poprzez internet. A jeśli założymy e-sklep to będziemy mogli handlować z całym światem. Będziemy mogli sprzedawać towary i usługi zarówno w Polsce, jak również w Wielkiej Brytanii, Ameryce i wielu innych państwach.

Wprawdzie prowadzenie firmy w Polsce nie jest zajęciem łatwym, ale są branże, które dobrze prosperują

. Mimo trudności natury formalno-prawnej, niejasności przepisów oraz innych utrudnień można się przebić i zaistnieć. Nie wszyscy są zatem skazani na pracę na etacie. Wprawdzie praca na etacie też ma swoje zalety. Jak kto woli. Ale ktoś musi te miejsca pracy tworzyć. Branża e-commerce w Polsce dynamicznie się rozwija. I nic nie wskazuje na zatrzymanie tendencji wzrostowej.

Ponadto prowadzenie firmy w Polsce może być źródłem niemałej satysfakcji. Mamy własną firmę i sami sobie jesteśmy szefem. To my decydujemy o kierunku jej rozwoju i podziwiamy, jak nasze dzieło rośnie z niczego. Ponadto mamy okazję świadczyć usługi w zakresie czegoś, co nas interesuje.

Urzędy Pracy znów pełne

Urzędy Pracy od kilku lat oblegane są przez bezrobotnych. Pracy poszukują ludzie w każdym wieku – studenci, absolwenci, a także ludzie ok. 50 czy nawet 60 lat. Państwowe służby zatrudnienia oferty pracy umieszczają w Internecie, gazetach lokalnych i na tablicach ogłoszeniowych. Niestety albo wymagania są za wysokie, albo chętnych jest zbyt wielu. Kolejki nie maleją, a wręcz powiększają się z dnia na dzień. Dlatego państwowe służby zatrudnienia oferty pracy starają się dostosować do kwalifikacji poszukujących pracy, negocjując z pracodawcami. Nie zawsze się to udaje.

Według pracodawcy stolarz, który szuka pracy, powinien znać minimum trzy języki: angielski, niemiecki i norweski. Nie istnieje możliwość zatrudnienia tłumacza lub wysłania pracownika na kurs – to kosztowałoby stanowczo za dużo. Płaca oscyluje między dwoma a trzema tysiącami. Mimo takich wymagań państwowe służby zatrudnienia oferty pracy wystawiają. Żeby chociaż coś było na tablicy. W Urzędach Pracy wielokrotnie spotyka się opinię, że pracodawcy nie mają realnych wyobrażeń o kwalifikacjach bezrobotnych. Sprawdza się powiedzenie, że kto miał pieniądze, aby nauczyć się w młodości kilku języków, ten nigdy nie będzie poszukiwał pracy. Co z tymi, którzy nie mieli takiego szczęścia? Urzędnicy rozkładają ręce. Nie obroni się na rynku pracy ten, kto nie ma znajomości, solidnego wykształcenia i kilkuletniego doświadczenia. Oczywiście chodzi o osoby młode. Ze starszymi jest jeszcze gorzej.

Kobiety, które zdecydowały się urodzić dziecko zaraz po studiach, nie mogą liczyć na żadną dobrą pracę.

Te, które ją znalazły, należą do rzadkości. Osoby z wieloletnim, nawet kilkunastoletnim doświadczeniem, również są bez szans. Pracodawca nie chce zatrudniać takich osób, ponieważ musiałby im dużo zapłacić. Co w związku z tym? Właśnie dlatego państwowe służby zatrudnienia oferty pracy usiłują dostosowywać pod bezrobotnych. Zmiana wyglądu CV na bardziej profesjonalne niewiele da, jeśli bezrobotny nie będzie potrafił przekonać do siebie pracodawcy. Kursy i szkolenia to jedne z niewielu pomocy, jakie można uzyskać w urzędzie pracy. Nie dość, że państwowe służby zatrudnienia oferty pracy kierują do osób w najcięższej sytuacji materialnej, to jeszcze pomagają ludziom, którzy mają wysokie wymagania wobec przyszłej pracy.

Niestety nie na wiele zdaje się ta pomoc. Bezrobotni nie potrafią się odnaleźć w pracy, sprostać wymaganiom pracodawcy lub nawet nie próbują się zaangażować, jeśli wypłata oscyluje wokół najniższej krajowej. Mimo takich utrudnień, jak twierdzą państwowe służby zatrudnienia, oferty pracy są cały czas aktualizowane. Ich działania, chociaż w większości bezcelowe, są podejmowane przez cały rok. Bezrobotnych przybywa, a państwowe służby zatrudnienia oferty pracy wystawiają nawet zza granicy. Każda osoba, która dzięki ich działaniom znalazła pracę, jest sukcesem. Można jednak się zastanowić, czy skoro takich osób jest niewiele, nie lepiej pieniądze przeznaczyć na inny cel. W końcu to pieniądze podatników.

Różne oblicza organizacji

Organizacja jest formą bardzo złożoną. Świadczy o tym już sam fakt, jak wiele znaczeń ma pojęcie organizacji. Organizacja może być wieloczęściowym podmiotem, ale także zespołem działań, skupiających się na zrealizowaniu jakiegoś założenia bądź doprowadzeniu do konkretnego wydarzenia. Oczywiście owy cel także ma na ogół charakter wieloaspektowy.

Organizacją można w końcu nazwać zbiór cech, które świadczą o byciu zorganizowanym.

Na podstawie tych kilku wybranych pojęć, bo nie są to wszystkie definicje organizacji, widać ile znaczeń może kryć się pod jednym hasłem: organizacja. Jedną z najczęściej omawianych form organizacji jest organizacja publiczna. Co ja wyróżnia? Przede wszystkim działanie w sferze publicznej oraz społecznej. Każda organizacja ma swój cel, jednak w przypadku tej o charakterze publicznym można wskazać na wyjątkowy zakres działalności oraz reprezentowanych wartości. Widać je najlepiej w formach działalności, jakie wdraża organizacja publiczna. Najogólniej rzecz ujmując, organizacja publiczna działa na rzecz danej społeczności. Często narodu zamieszkującego państwo, w którym taki podmiot ma siedzibę oraz w którym prowadzi swoją działalność. Zadania poszczególnych organizacji publicznych różnią się od siebie w zależności od profilu działalności konkretnej instytucji. Można jednak wskazać wspólny mianownik pomiędzy nimi. Jest to właśnie praca na rzecz członków danego społeczeństwa. Może ona przyjmować formę dbania o bezpieczeństwo obywateli, jak również kreowania dla nich najlepszej do życia przestrzeni. Organizacja publiczna może także odpowiadać za tworzenie warunków do rozwoju obywateli w poszczególnych przedziałach wiekowych, a także zamieszkujących konkretne regiony. Dzięki takim organizacjom obywatele mają poczucie, że wspólny interes narodu i społeczeństwa jest najważniejszy. Organizacja publiczna stoi na straży tak ujętych priorytetów. W przypadku takich podmiotów często mówi się również o swoistej roli koordynatora życia społecznego. A także gospodarczego. Organizacja publiczna na przestrzeni lat rozwija się i zamienia nieefektywne sposoby działania na te o większej skuteczności. Instytucje publiczne czerpią przy tym z sektora prywatnego. Dzięki temu korzysta na tym cała administracja publiczna. Poszczególne podmioty o charakterze publicznym coraz częściej obligowane są do podejmowania współpracy.

Organizacja publiczna działa często na trochę innych zasadach niż firmy prywatne.

Nie oznacza to jednak, że nie podejmują one współpracy. Co więcej, podmioty o różnym charakterze są do niej zobligowane. Budowanie podstaw działania współczesnych organizacji publicznych ma miejsce w oparciu o doświadczenie sektora publicznego, ale także osiągnięcia różnych dziedzin wiedzy. Dzięki takiemu wieloaspektowemu podejściu coraz więcej organizacji publicznych staje się nowoczesnymi, a przede wszystkim skutecznymi w działaniu instytucjami. Nie zamykają się na otoczenie, ale zachęcają do rozmów i wyciągania kompromisów w służbie wartości ogólnospołecznych, ale z uwzględnieniem poszczególnych grup.

NHL to profesjonalna liga hokeja na lodzie

Polacy są narodem, który generalnie interesuje się wieloma dyscyplinami sportowymi. Przeważnie jest tak, iż większość z nas śledzi zmagania ulubionych zawodników czy drużyn, a samemu raczej nie bierze się za uprawianie żadnej z dyscyplin. To też jednak zmienia się na korzyść, co niewątpliwie jest bardzo istotne dla naszego zdrowia. Jakie są jednak najważniejsze i najpopularniejsze dyscypliny w naszym kraju?

Bez wątpienia na pierwszym miejscu należy umieścić piłkę nożną.

Dalej jest siatkówka, piłka ręczna czy skoki narciarskie. Należy też w tym gronie na pewno wymienić tenis ziemny, żużel i koszykówkę. Nieco w tyle pozostaje hokej na lodzie. Polska liga hokejowa nie jest zbytnio popularna i na jej mecze nie przychodzi bardzo duża liczba sympatyków. Może gdyby była odpowiednio „opakowana”, to byłoby trochę inaczej? Bez wątpienia hokej na lodzie to sport niezwykle popularny w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Chyba każdy też zgodzi się z faktem, że najlepszą ligą na świecie zrzeszającą też najbardziej wartościowych hokeistów jest NHL, która charakteryzuje się wielkim profesjonalizmem i dbałością o każdy detal.

Liga ta obecnie ma w swoich szeregach 30 zawodowych drużyn.

Siedem z nich pochodzi z Kanady, a 23 ze Stanów Zjednoczonych. Nie można nie wspomnieć, że są one podzielone na konferencje: wschodnią i zachodnią. Te z kolei są podzielone na dywizje. Jest to bardzo istotne w kontekście walki o Puchar Stanleya. Trzeba też podkreślić, że do Wielkiego Finału awansuje dokładnie jedna drużyna z danej konferencji. Każda z nich musi wykazać się odpowiednio skutecznymi wynikami w sezonie zasadniczym, aby w ogóle awansować do play-offów. Tam rozpoczyna się najpoważniejsza rywalizacja. W zależności od zajętego miejsca po sezonie zasadniczym trafia się na odpowiednią ekipę. Im ktoś jest wyżej po pierwszej fazie rozgrywek, tym ma teoretycznie słabszego rywala. Poza tym częściej gra mecze u siebie, co także nie jest bez znaczenia. W play-offach gra się do określonej liczby zwycięstw. Kto szybciej osiągnie określoną liczbę triumfów znajdzie się w kolejnej fazie. I tak dalej aż do wyłonienia najlepszej ekipy z konferencji wschodniej i zachodniej. Potem następuje Wielki Finał, która wyłania drużynę mogącą podnieść Puchar Stanleya. Rozgrywki NHL są wyjątkowo zacięte i pasjonujące.

Jak jednak doszło do powstania tej popularnej ligi hokeja na lodzie?

Otóż NHL powstała dokładnie 22 czerwca 1917 roku w Montrealu. Na początku w rozgrywkach wzięły udział tylko 4 drużyny. Były to Montreal Canadiens, Toronto Arenas, Montreal Wanderers i Ottawa Senators. Od kampanii 1924/25 do rozgrywek NHL mógł przystąpić też pierwszy zespół ze Stanów Zjednoczonych (Boston Bruins). Dwa sezony potem nastąpiła kolejna istotna zmiana. Liga NHL została podzielona na dywizje amerykańską, a także kanadyjską. Dopiero w sezonie 1974/75 rozgrywki zostały podzielone na dwie, ale konferencje. Z kolei w rozgrywkach 1998/99 liga NHL została podzielona na konferencje i dywizje. Taki podział mamy w tej lidze do dzisiaj.